They say fear is a great motivator; love can be an even bigger one

Muscle to muscle and toe to toe The fear has gripped me but here I go


Link 23.05.2012 :: 12:47 Komentuj (0)
la la la la

W słońcu, w słońcu czuję się jak ktoś


Link 21.05.2012 :: 10:08 Komentuj (0)



Link 15.05.2012 :: 10:47 Komentuj (0)
nic nie mam do powiedzenia


Link 30.04.2012 :: 10:53 Komentuj (0)
Dalej nie robie tego co sobie obiecałem kiedyś, czas mnie po prostu mija bokiem. Dalej nie jest tak jak chciałem żeby było, w takim razie wielkie zmiany nie przyniosły oczekiwanego skutku, słabo :/


Link 12.04.2012 :: 22:07 Komentuj (0)
Jest śmiesznie :))) zobaczymy co będzie dalej :)))

Atakuje


Link 04.04.2012 :: 10:18 Komentuj (2)
postanowiłem, atakuje w tym roku na deskorolce to czego się zawsze bałem najbadziej, nawet jeśli miało by się to łączyć z jakimiś kontuzjami. Na flacie ogarnołem sobie triczki które chciałem, pare jeszcze do doszlifowania i będzie git. Za to wale w tym roku jakieś schody flipem, atakuje minirampkę blantami i jakąś hubbe ze schodów !!!


Mój zestaw...


Link 30.03.2012 :: 14:04 Komentuj (0)
Staram się połączyć cztery odmienne brzmienia i będzie mnie to kosztowało oporowo. Jimi Hendrix + Black Sabbath + The Black Keys + Nirvana :)))) nawet nie jestem w połowie drogi... :/ ale to jest bardzo przyjemna droga przez świat miliona dźwięków i brzmień :))) jeszcze potrzebuje wymienić swoje palce na jakieś lepiej brzmiące :)))


poniedziałek


Link 26.03.2012 :: 15:19 Komentuj (1)
godzina 15, przeglądam na wp.pl jaka jest nowa teoria śmierci "małej Madzi z Sosnowca", fesjbuk mnie już znudził, o nowych suplach na siłkę przeczytałem rano, filmiki ze stron deskorolkowych znam na pamięć. Za półtorej godziny do domu, a tam na mnie czeka montowanie nagrywek z barcelony. Jednak już myślę o tym że szybko przerwie je wyjściem do kina, które marzy mi się od tygodnia :))) sztuka czekać na mnie nie będzie.
Nie mam telewizora więc każdy kontakt z tym urządzeniem bardzo mnie cieszy, najbardziej oglądanie w nim reklam, których po prostu nie znam i śmieszą mnie one, intrygują, oglądam je z ciekawością czekając na to co się stanie jaki będzie finał tej reklamy. Najbardziej podoba mi się reklama jakiejś sieci telefonicznej, gdzie chinczyk mówi jak to dzwoni do ryż dzwoni, do czegoś tam dzwoni, i do kotek dzwoni, na co chłop z talerza w restauracji tego chinczyka wyciąga coś co wygląda jak koci język (przynajmniej dla mnie) i pyta przerażony "do kotek dzwoni ?" hahahhaahhahaahah na co chinczyk odpowiada "kotek czyli jego żona". Jest milion sposobów na marnotrawienie swojego czasu, na tym chyba polega życie w nowoczesnym świecie na marnotrawieniu czasu w dodatku trzeba za to płacić czasem nie małą kasę, jak ja dziś wieczorem w kinie. Sztuka kosztuje, życie kosztuje, za wodę w kiblu która spłukał twoje gówno też będziesz musiał zapłacić, od dziś sram po krzakach i podcieram dupe liściem.
Wymieniałem opony w aucie na letnie wbijam do chłopów, oni zawsze na cwaniaku że wszystko wiedzą specjaliści od wymiany opon. Wszyscy tak pod 50 lat i nagle w ich garażowym radiu zaczynają grać Johny Cash - Ring of fire i jeden chłop, który nawet nie umie fakju powiedzieć zaczyna śpiewać razem z Dżonym po angielsku jak to miłość lubi poparzyć. Ja stoje i nie mogę uwierzyć jak sprawnie idzie mu składanie i wyśpiewywanie nowego tekstu do tej piosenki w dwóch językach na dodatek, w języku polskim i niezrozumiałym dla mnie innym języku fonetycznie zbliżonym do angielsieko. Moje zdumienie przerywa szefo oponiarzy mówiąc "pan idze kawe wypić czy coś, tak za 30 minut przyjść". Mam tak złupane ciało matami które wale ostatnio na deskorolce, bardzo boli mnie ta wiosna. Dupa, łokieć, piszczele i nieszczęśliwy nadgarstek. Muszę odpocząć poczytać o tragediach, pododawać zdjęcia na fejsie, pooglądać telewizję, ambitnie wyjdę do kina.


film bardzo dobry, o życiowych rozterkach 50 letniego rokendrolowca.

Z czegoś się cieszyć trzeba


Link 23.03.2012 :: 10:07 Komentuj (1)
o 16:30 rzucam długopisem i wychodzę na deskorolkę :) świeci słońce jest ciepło, będzie przyjemnie :))) plan na dzisiaj to jakieś grajndy i 360 pop shovit i sw heel i długie fs 5-0 na "barcelonce"


Powróciwszy z Hiszpani


Link 21.03.2012 :: 10:45 Komentuj (0)
...dochodzę do siebie :)))


Link 29.02.2012 :: 14:13 Komentuj (0)
Sauna i siłka moim jedynym relaksem ostatnio :/ najbardziej mi się chce śmiać jak chłopy wychodzą z pod prysznica i najpierw suszą włosy na klacie potem na plecach a na koniec na głowie ! Wiosno napierdalaj !

W tym roku mam ochotę na długie wakacje w tropikach


Link 22.02.2012 :: 09:32 Komentuj (2)

Zapowiada się kolejny piękny rok :))) mam nadzieje że będzie długa i ciepła wiosna/lato/jesień, mam zamiar podróżować ile się będzie dało. Najbardziej mnie cieszą dwa tyksy w Barcelonie i tydzień surfowania u Złego :))) Potem weekend w SanSebastian i mam nadzieje że jeszcze Maroko. Do tego pewnie Praga może jakiś Amsterdam albo w końcu Paryż. Czas napisać maila do mojego Francuskiego ziomczka, który akurat przeprowadził się z powrotem do Paryża, czy by nie przyjął na kilka dni do siebie. No i do tego w tym roku i następnym też :))) maraton na weselach :)))) Do siostry, do Kuby, do Miśka i do Ziksa :))))))))))))))) o kóóóóóórwa :))))) będzie pięknie :))))))) mam turbo rozkminę na prezenty dla nich wszystkich ale podobno nie daje się prezentów teraz na weselach tylko kase "każdy se kupi co chce za tą kasę" :/// no nic mam iść na kurs salsy, a potem będe musiał obtańczyć z wszystkimi pannami młodymi :)))) będzie taki rozpierdol w tym roku, w chuj się jaram, może jakimś ojcem chrzestnym zostanę :))) żony mieć nie zamierzam, miłości żadnej już nigdy, za późno już, a to wszystko dawno za mną, więc z tym większą przyjemnością pójdę na czyjeś wesele i i zostanę "ojcem" chrzestnym czyjegoś dzieciaka :))) hyhyhy odśnieżałem wczoraj z dzieciakami skatepark buty całe mokre ale zajawa na deskę już taka że się nie da ustać w miejscu :)))

Teraz już nie mówisz z takim przekonaniem, teraz już nie wydajesz się być taka pewna... spójrz na siebie... like a rolling stone


Link 08.02.2012 :: 16:23 Komentuj (0)
Horoskop mój na najbliższe dni niszczy :) wszystko czego bym chciał, a czego boję się zrobić :) pewnie każdy jeden mówi co innego... cierpię poważnie z powodu braku deskorolki, potrzebuje pozapierdalać po ulicy pełną pizdą, popodskakiwać, poruszać się... wstaje rano i nie myślę o niczym nie zastanawiam się co się dzieje, co będe robił, nic mi się nie chce, nic nie czuje, jak kamień, spałbym na umór i to wszystko :))))) Znowu mi napierdala zachodzące słońce po oczach, czuje że coś się dzieje i to tylko i wyłącznie coś złego... słaby jestem w tych przeczuciach :) muszę zrobić coś konkretnego z sensem, co przekona mnie do tego że jestem do czegoś przydatny :)))) ide łeb umyć i wychodze do teatru i już stąd czuje że się nic tam nie stanie...

http://jebzdzidyfb.pl/obrazek/8219

Dupa czy cycki


Link 07.02.2012 :: 12:35 Komentuj (3)
W tym nierównym boju, w dalszym ciągu wygrywa dupa... choć na chwilę zwątpiłem


Boobssssss


Link 03.02.2012 :: 15:29 Komentuj (0)
http://boobsonlylesbians.com/blog/

Załóż bloga

Archiwum

2012
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
2010
2009

Kategorie

Linki
REA
BUNIEK
LANS MA SENS
ZŁY
Alcoholyc Flimmaking
Darek
Cherq
Modli
Misi3k
LULLABY LOV Shop
HOLDEN Outerwear
EVERYONE Skateboards
MISBEHAVE
skateboard.pl
skatenews.pl
Tilt Mode Army
Shake Junt SON!
Emerica
Element
Altamont
No Age
Squier Telecaster
Epiphone
VOX Amplification
Titty City
Death Junkie
prawie jak rap (frajerze)




powered by Ownlog.com & Fotolog.pl